niedziela, 17 kwietnia 2016

Wiosna?

Hejka, hejka!
Też cieszycie się z tych kilku dni wolnego? (Nie pytam trzecioklasistów, bo wiem, że nie, haha.) Ja już nawet zaplanowałam, jak je wykorzystam. Mam tylko nadzieję, że moich planów nie pokrzyżuje brzydka pogoda. Z niecierpliwością czekam na to, aż wreszcie wiosna zagości u nas na dobre. Dziś niestety jest dość deszczowo. Na szczęście udało mi się wybrać na zdjęcia w piękny, słoneczny dzień. Korzystając ze wspaniałej pogody, założyłam sukienkę, która już od jakiegoś czasu leżała w szafie, ponieważ nie miałam okazji jej ubrać. A szkoda, bo jest jedną z moich ulubionych. Dobrałam do niej buty z CCC. Co tu więcej opowiadać, oglądajcie!











+ Czy ktoś z Was mógłby mi powiedzieć, jak mogę zmniejszyć odległość między zdjęciami?


A Wy lubicie nosić sukienki?

Klaudia

niedziela, 3 kwietnia 2016

Pudrowa sukienka

Hej, kochani!
Dzisiaj postanowiłam wykorzystać tę przepiękną, prawdziwie wiosenną pogodę i razem z Klaudią pójść na zdjęcia. Uwielbiam ją w roli fotografa! Z racji tego, że słoneczko naprawdę mocno świeciło, postawiłam na coś zwiewnego, dlatego wybrałam delikatną sukienkę w kolorze pudrowego różu. Założyłam do niej czarne buty na wysokim obcasie, które niestety są niewygodne i nie nadają się na dłuższe wędrówki, ale sam ich wizualny wygląd bardzo mi się podoba. Stylizację uzupełniłam drobnymi dodatkami: przepięknym naszyjnikiem i zegarkiem. W razie ochłodzenia wzięłam ze sobą również płaszczyk w bardziej wyrazistym kolorze, który, moim zdaniem, idealnie pasuje do całej stylizacji. Mam nadzieję, że wiosna zagości u nas na dobre, bo wypad na zdjęcia w taką pogodę to czysta przyjemność.



A Wam jak się podoba dzisiejsza stylizacja?


Sandra

czwartek, 24 marca 2016

#1 Zrób to sam: organizer na drobnostki



Cześć, kochani! 
Ostatnio natknęłam się na Youtube na filmik, jak zrobić łatwy organizer na drobnostki. Efekt końcowy strasznie mi się spodobał, więc postanowiłam go wykonać, tym bardziej, że przyda mi się coś, w czym będę mogła trzymać wszystkie malutkie rzeczy, które tak łatwo zgubić. Myślę, że Wam też spodoba się ten pomysł, dlatego dziś nauczę Was, jak zrobić organizer, który widzicie na zdjęciu powyżej.

Potrzebujemy:
- 5 kartek o wymiarach 30cm×30cm,
- ołówek,
- nożyczki
oraz odrobinę cierpliwości!

Wykonanie:
Krok 1: Na początku kartkę musimy podzielić na trzy równe części, rysując 2 pionowe kreski.



Krok 2: Kartkę zginamy w miejscach, które zaznaczyliśmy ołówkiem.


Krok 3: Odwracamy kartkę na drugą stronę i składamy na pół.


Krok 4: Teraz tworzymy taką figurę, jaką widzicie na zdjęciu poniżej. To samo robimy z drugim bokiem.




Krok 5: Odwracamy kartkę na drugą stronę i znów tworzymy figurę, jak na zdjęciu poniżej.




Krok 6: Koniec fragmentu kartki, który jest na zewnątrz, wginamy za tę ściętą część, znajdującą się zaraz pod nim. To samo z drugiej strony.


Krok 7: Teraz zginamy te "skrzydełka".



Krok 8: Wystające boki wpychamy do środka.



W ten sposób zrobiliśmy pierwszą część naszego organizera. Kolejne robimy dokładnie tak samo. Kiedy wykonamy wszystkie 5 części, musimy je ze sobą połączyć.

Krok 9: Części naszego organizera połączymy ze sobą za pomocą fragmentów, które wcześniej nazwałam "skrzydełkami". Musimy je włożyć w miejsca pokazane na zdjęciach.




Po połączeniu wszystkich części, nasz organizer jest gotowy. Teraz możemy oddać go do użytku!


Jak Wam się podoba?


Klaudia

czwartek, 18 lutego 2016

Ulubieńcy miesiąca: styczeń 2016



Cześć, kochani!
Przepraszamy, że post pojawia się z opóźnieniem, ale niestety nadmiar obowiązków nie pozwolił nam na dodanie go wcześniej. Dzisiaj przychodzimy do Was z ulubieńcami stycznia. Przedstawimy Wam kilka rzeczy, które w ubiegłym miesiącu były u nas na liście nr 1.


1. Suchy szampon Batiste 
Pewnie już nie raz słyszeliście o tym produkcie. Ze względu na to, że na wielu blogach spotkałyśmy się z jego recenzją, postanowiłyśmy same go przetestować. Po sprawdzeniu na własnych włosach, z czystym sumieniem możemy go Wam polecić. Sposób użycia wygląda następująco: mocno wstrząsnąć i rozpylić na włosy - tylko tyle trzeba zrobić, aby nasze włosy znów wyglądały olśniewająco (i to bez użycia wody)! Efekt jest naprawdę świetny. Polecamy każdemu, kto nie jest przekonany, co do tego produktu lub waha się, czy warto go kupić, czy jednak nie.



2. Hollywood Beauty Castor Oil
Znów coś do włosów... Tym razem maseczka. Chyba jak większość dziewczyn, chciałybyśmy, aby nasze włosy rosły trochę szybciej. Aby im w tym pomóc, kupiłyśmy produkt znajdujący się na powyższym zdjęciu. Szczerze mówiąc, nie spełnił on w 100% naszych oczekiwań, ponieważ trudno jest spłukać go z włosów i po umyciu nadal wyglądają na tłuste. Ale nie zapominajmy o jego plusach! Już teraz widzimy, że włosy rosną szybciej i nie rozdwajają się. 



3. Perfum Avon Femme
Perfum o przepięknym, długotrwałym zapachu. Buteleczka nie jest zbyt duża, ale wydajność tego produktu rekompensuje jego rozmiary.



4. Prostownica Babyliss 
Tym razem prostownica, która jest po prostu hitem. Oprócz prostowania włosów, zastępuje również lokówkę. A do tego nie niszczy włosów. Według nas godna polecenia w 100%.

*ze względu na brak czasu na zrobienie zdjęć, te użyte w tym poście, zostały wzięte z internetu


W dzisiejszym poście to tyle. Kolejna notka pojawi się już niedługo, a tymczasem pozdrawiamy! 

Słyszeliście o tych produktach? Co o nich sądzicie?


Klaudia & Sandra























sobota, 30 stycznia 2016

Go back to school

Moje ferie powoli dobiegają końca. Po dwutygodniowym odpoczynku nadszedł czas na naukę - popołudnia i wieczory nad książkami to coś, co od poniedziałku stanie się nieodłączną częścią każdego mojego dnia, ale nie narzekam. Wiem, że to wszystko kiedyś mi się przyda. Jestem ambitną osobą, lubię się uczyć. Fajnie jest się wyróżniać większą wiedzą od innych; wiedzieć coś, czego druga osoba nie wie - dlatego uważnie słucham na lekcjach, przygotowuję się na każde następne zajęcia i czasem czytam w internecie coś, co mnie ciekawi.

Teraz zostawiam Was ze zdjęciami, które robiła Sandra.

  
                                                             

















No i na koniec wszystkim tym, którzy zaczynają lub za jakiś czas zaczną ferie, chciałabym życzyć udanego wypoczynku. Nie zmarnujcie go na bezczynne siedzenie przed komputerem, tabletem, telefonem czy telewizorem. To nic nie wniesie do Waszego życia, a jedynie zabierze Wam kilka godzin, które moglibyście wykorzystać na coś naprawdę pożytecznego.


A Wy lubicie się uczyć? 

                                                                                                                                                  Klaudia