czwartek, 18 lutego 2016

Ulubieńcy miesiąca: styczeń 2016



Cześć, kochani!
Przepraszamy, że post pojawia się z opóźnieniem, ale niestety nadmiar obowiązków nie pozwolił nam na dodanie go wcześniej. Dzisiaj przychodzimy do Was z ulubieńcami stycznia. Przedstawimy Wam kilka rzeczy, które w ubiegłym miesiącu były u nas na liście nr 1.


1. Suchy szampon Batiste 
Pewnie już nie raz słyszeliście o tym produkcie. Ze względu na to, że na wielu blogach spotkałyśmy się z jego recenzją, postanowiłyśmy same go przetestować. Po sprawdzeniu na własnych włosach, z czystym sumieniem możemy go Wam polecić. Sposób użycia wygląda następująco: mocno wstrząsnąć i rozpylić na włosy - tylko tyle trzeba zrobić, aby nasze włosy znów wyglądały olśniewająco (i to bez użycia wody)! Efekt jest naprawdę świetny. Polecamy każdemu, kto nie jest przekonany, co do tego produktu lub waha się, czy warto go kupić, czy jednak nie.



2. Hollywood Beauty Castor Oil
Znów coś do włosów... Tym razem maseczka. Chyba jak większość dziewczyn, chciałybyśmy, aby nasze włosy rosły trochę szybciej. Aby im w tym pomóc, kupiłyśmy produkt znajdujący się na powyższym zdjęciu. Szczerze mówiąc, nie spełnił on w 100% naszych oczekiwań, ponieważ trudno jest spłukać go z włosów i po umyciu nadal wyglądają na tłuste. Ale nie zapominajmy o jego plusach! Już teraz widzimy, że włosy rosną szybciej i nie rozdwajają się. 



3. Perfum Avon Femme
Perfum o przepięknym, długotrwałym zapachu. Buteleczka nie jest zbyt duża, ale wydajność tego produktu rekompensuje jego rozmiary.



4. Prostownica Babyliss 
Tym razem prostownica, która jest po prostu hitem. Oprócz prostowania włosów, zastępuje również lokówkę. A do tego nie niszczy włosów. Według nas godna polecenia w 100%.

*ze względu na brak czasu na zrobienie zdjęć, te użyte w tym poście, zostały wzięte z internetu


W dzisiejszym poście to tyle. Kolejna notka pojawi się już niedługo, a tymczasem pozdrawiamy! 

Słyszeliście o tych produktach? Co o nich sądzicie?


Klaudia & Sandra